Izba Architektów Rzeczypospolitej Polskiej
Stowarzyszenie Architektów Polskich
Andrzej Maria RzymkowskiMieczysław WróbelRyszard Zygmunt DąbrowskiAnna Waga-PopieluchTadeusz Romuald BlicharskiTeresa Daria Nieupokojew-DomańskaJerzy KołodziejskiHenryk GrochulskiMariusz Lech ManowieckiMarek GadomskiWaldemar Marek DomagałaAdolf Jan SzczepińskiKonrad Bartłomiej ObrębskiKazimierz KatarzyńskiJanusz WolańskiMarian Piotr ŚramkiewiczNarcyz SzwedzińskiEugeniusz StochelJerzy WilkStanisław PrzyborskiMaria Jaworska-MichałowskaRomuald WirszyłłoJózef SzanajcaZbigniew JarnuszkiewiczFranciszek KocimskiZbigniew Antoni WzorekKazimierz UlatowskiJanusz TowpikGwidon RemleinMarta KobylańskaZygmunt Mateusz MajerskiTadeusz SadowskiMariusz Józef WąsikPiotr CzermińskiLech Józef NiemojewskiAnna Jadwiga PtaszyckaCzesław ThullieMarian SpychalskiIreneusz DubickiAndrzej PajzderskiRyszard Edward SemkaHalina Kalicińska-ThiemeStanisław KozielskiJadwiga DobrzyńskaJan Ekielski
In memoriam - Pamięci Architektów Polskich
Jerzy Staniszkis

prof. arch. Jerzy Staniszkis

* 23.11.1914, Kutno

† 16.03.2009, Warszawa

Jerzy Staniszkis - architekt, grafik, wykładowca akademicki.
Absolwent Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej (1945).

Pracował w Biurze Odbudowy Stolicy, Biurze Urbanistycznym Warszawy oraz Pracowniach Budownictwa Przemysłowego i w Miastoprojekcie Stolica. Asystent (1946-1950) na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. Profesor Wyższej Szkoły Sztuk Pięknych w Poznaniu (od 1950). Wykładowca na Uniwersytecie Bagdadzkim (od 1960). Profesor na Wydziale Architektury Uniwersytetu Detroit (1962-87). Do Polski wrócił w 1992 r.

Autor Pomnika Armii Krajowej i Podziemnego Państwa Polskiego w Warszawie (1999).

Konkursy m.in.:
- na projekt szkicowy Dworca Centralnego w Warszawie (1946) - IV nagroda równorzędna;
- na projekt otoczenia "Cedergrena" - I etap (1950) - nagroda równorzędna;
- na projekty szkicowe wnetrza stacji Metro w Warszawie (1953) - II nagroda równorzędna za projekt "Ulica Targowa";
- na biurowiec generalnej dyrekcji AWQAF w Bagdadzie (1960) - współautorzy: Aleksander Markiewicz, Sayid Quahtan Abdulla Awni - I nagroda równorzędna oraz III nagroda i V nagroda równorzędna.

Uczestnik Kampanii Wrześniowej (podporucznik 3 Pułku Szwoleżerów Mazowieckich). Od października 1939 r. jeniec obozów jenieckich w Weilburgu, Ostenrode oraz Woldenbergu. Jeden z organizatorów i uczestnik "Olimpiady za drutami" zorganizowanej w 1944 roku w Oflagu II C Woldenberg.

Członek Korporacji Akademickiej Sarmatia oraz Stowarzyszenia Filistrów Polskich Korporacji Akademickich. Zastępca członka Zarządu Stowarzyszenia Filistrów Korporacji Akademickich (1995-97).

Odznaczenia: 4-krotnie Krzyż Walecznych, Złoty Krzyż Zasługi (1954), Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski (2009 - pośmiertnie), Złoty Medal Za zasługi dla Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Pochowany na Cmentarzu Ewangelicko-Reformowanym w Warszawie.

 

WSPOMNIENIE

W dniu 27 marca 2009 roku w Warszawie, odbył się pogrzeb kol. Jerzego Staniszkisa. Odchodzących Kolegów żegna się na tych stronach zazwyczaj relacjami o ich dorobku twórczym i roli jaką odgrywali w naszym środowisku. Zapewne znajdą się i takie wspomnienia, ale ja chciałbym  zanotować na tych stronach Jego pogrzeb, na  którym oddawano hołd nie tylko Jego zawodowym dokonaniom ale i Jego szwoleżerskiej duszy. Znana nam jest tradycyjna kawaleryjska fantazja i koń nad polną mogiłą kolegi. Silne są więzy łączące to środowisko, które należąc właściwie już do przeszłości, ciągle jest żywe i kultywuje swe tradycje. To było widać właśnie na tym pogrzebie. Nie zabrakło obok żołnierskiej warty honorowej i konia nad mogiłą. Nie zabrakło też trąbki z melodią „Śpij Kolego …” i oczywiście salwy honorowej. Było mnóstwo, mnóstwo kwiatów i poczty sztandarowe. Co ważne nie tylko z uczelni, z którymi Jerzy Staniszkis był związany i dawniej jak gimnazjum  im. Stefana Batorego i dziś choćby  z Politechniką Warszawską, gdzie był honorowym profesorem Wydziału Architektury, ale także ze szkoły z Wyszkowa, w okolicy którego toczyła się najkrwawsza bitwa na bojowym szlaku Jerzego w roku 1939 i gdzie stoi pomnik ją upamiętniający. Jerzy był jedynym jej uczestnikiem, który towarzyszył jego odsłonięciu i dzieci z Wyszkowa z sztandarem swojej szkoły  przyszły Go pożegnać. Były też sztandary  jednostek wojskowych ale i szwoleżerskiej szkółki  w Warszawie, podtrzymującej tradycje tej formacji,  której Jerzy pomagał w jej działalności i która – jak powiedziano od ołtarza – nosić  będzie teraz Jego imię. Od ołtarza właśnie w kościele św. Katarzyny na Służewiu padały słowa kolejnych pożegnań składanych w imieniu Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, w których  kol. Lech Kłosiewicz przedstawił między innymi znaczenie zainicjowanej przez Jerzego wymiany polskich studentów architektury  - skorzystało ich z tego ponad 500 – z Uniwersytetem w Detroit, w którym Jerzy w USA pracował. Mówił o tym też przedstawiciel tego Uniwersytetu, podkreślając wartość, jaką stanowiła ta wymiana również dla strony amerykańskiej. Mówił towarzysz broni z Wrześniowej Kampanii, ale i młodzi szwoleżerowie i to w formie napawającej nadzieją, co do wartości młodego pokolenia. Mówiła przedstawicielka Związku Kombatantów i mówiłem na końcu i ja, poproszony o to, abym w imieniu SARP pożegnał odchodzącego Kolegę. Ponieważ mówiłem w imieniu nas wszystkich wypada więc przekazać te słowa na tych stronach. Żegnałem Go w imieniu Stowarzyszenia  przypominając, że należał do pokolenia ukształtowanego w pełni w II Rzeczpospolitej i przygotowanego w swej dynamice do nowoczesnej budowy swego kraju.  Uniemożliwiła to wojna, ale po jej zakończeniu z równą dynamiką po powrocie z obozu jenieckiego stanął do jego odbudowy. Mimo niesprzyjających warunków wierzył w nowoczesną architekturę i starał się ją upowszechniać zarówno poprzez swe projekty, jak i w dydaktyce.  Myślał  o swoim środowisku i polskiej architekturze nawet wtedy, gdy znalazł się poza krajem. Wspomniana wymiana studentów najlepiej o tym świadczy. Tworzył głównie architekturę  wystawienniczą, a więc tymczasową, którą dziś oglądać możemy jedynie na fotografiach. Ale po powrocie do kraju wzniósł obiekt trwały  – pomnik Armii Krajowej, tak bliski Jego szwoleżerskiej duszy i kombatanta Wrześniowej Kampanii. Na zakończenie chciałem pożegnać Jerzego, który zaszczycił mnie swoją przyjaźnią, również osobiście. Tym bardziej, że odczuwałem w stosunku do Niego swojego rodzaju wyrzuty sumienia. Wiążą się one z pamiętnym Wrześniem, kiedy bezskutecznie starałem się dotrzeć do jednostki w Terespolu, do której miałem skierowanie,  kiedy On w tym czasie od pierwszego dnia – zajmując nawet skutecznym nocnym atakiem kawałek Prus Wschodnich – aż do ostatniego dnia bitwy pod Kockiem z szwoleżerską brawurą walczył. Ale nie była to tylko brawura, lecz świadomość wypełniania obowiązku, nagrodzona czterema  Krzyżami Walecznych. Co tydzień Krzyż Walecznych w 4. tygodniowej Wrześniowej Kampanii. Powinniśmy być Mu wdzięczni za tę lekcję poczucia odpowiedzialności, kiedy się stanie w potrzebie. Niech spoczywa w zasłużonym pokoju!

Tadeusz Barucki

 

 

 

Źródła:

Udostępnij na:
Biogram dodano: 08.03.2012 | Aktualizacja: 16.03.2017, 03:16:34