Izba Architektów Rzeczypospolitej Polskiej
Stowarzyszenie Architektów Polskich
Bartłomiej KołodziejWincenty Franciszek SzoberKazimierz Maciej PiechotkaJan WysockiJarosław LitkeJacek BurczynMikołaj RaniowskiJanusz PawlakKarol JasieckiBarbara Świba-NowakKrystyna Krause-BaranowskaTomasz Jerzy TurczynowiczTeresa TyszyńskaTadeusz WróblewskiZofia DziewulskaPiotr Paweł SzymaniakStanisław KrajewskiJerzy BielaJan BajdaAlina Ciesielska-BojkaZbigniew GrudzińskiHelena KurcyuszKazimierz Aleksander SołtykowskiStefan Władysław Tomasz TomorowiczKrystyna Gesler-WiejakCzesław Teodor KotelaTadeusz SadowskiTadeusz Eugeniusz ŁobosJerzy KałahurskiAleksander Franciszek KrólZygmunt Jarosław SieniawskiStanisław Marek CiechanowskiRoman FelińskiAdolf Inatowicz-ŁubiańskiEwa Maria KnotheAndrzej RomanowiczKonrad January PławińskiStanisław FiszerGustaw TrzcińskiJerzy Marian DajewskiAdolf Abraham SiódmakRudolf ŚwierczyńskiMarian Aleksander NikodemowiczKrzysztof ŁukasiewiczKazimierz Ruciński-Nagórny
In memoriam - Pamięci Architektów Polskich
Wanda Kwaśniak
Członek Stowarzyszenia Architektów Polskich

arch. Wanda Kwaśniak

* 08.07.1923, Niwka k. Sosnowca

† 31.03.2009, Gdynia

Wanda Kwaśniak - architekt.
Członek SARP O. Wybrzeże.
Absolwentka Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej (1953).

Odznaczenia m.in.: Brązowa Odznaka SARP (1973).

 

Życiorys Wandy Kwaśniak - wspomnienie o mojej mamie.
31 marca odeszła z tego świata moja mama - Wanda Kwaśniak, która była mi zawsze mamą, przyjaciółką i autorytetem. A oto jej życiorys.

Urodziła się w Niwce k. Sosnowca w Zagłębiu Dąbrowskim 8 lipca 1923 r. Tam spędziła dzieciństwo i uczyła się w szkole powszechnej. Uczęszczała następnie do gimnazjum w Mysłowicach i przed wybuchem wojny zdała tzw. Małą maturę.
Antyhitlerowskie wypowiedzi i zachowania ze strony rodziny mamy doprowadziły, że w 1940 r. Hitlerowcy wyrzucili ich z mieszkania z Niwki. Zamieszkali w Sosnowcu a mama została skierowana do przymusowej pracy w Hucie "Sosnowiec".
Przed wojną uczyła się gry na pianinie, grała bardzo dobrze. Ta umiejętność pozwoliła jej lepiej przetrwać wojnę dodatkowo jako nauczycielka muzyki i akompaniatorka w tajnej szkole śpiewu J. Kiepura-Osieckiej.
Po wojnie w 1945 r. zdała maturę, studiowała dalej na Wydziale Architektury Politechniki Krakowskiej, którą ukończyła z tytułem mgr inż. W 1953 r. przeprowadziła się wraz z mężem i córeczką do Gdyni, pracowała cały czas w Wojskowym Biurze Projektów Budowlanych w Gdyni do przejścia na emeryturę w 1979 r. (Kilka znaczących budynków w Gdyni jest wg jej projektów, wiem o krytym basenie na Oksywiu).
Mama była wspaniałym, wrażliwym człowiekiem, wyniosła z domu rodzinnego wartości, którym wierna była przez całe życie - uczciwość, pracowitość, solidność, sprawiedliwość, chęć pomocy innym, patriotyzm. Miało to również wyraz w życiu pozazawodowym i w pracach, które kontynuowała po przejściu na emeryturę.
Od 1980 r. pracowała przez 10 lat społecznie jako opiekun społeczny w Miejskim Ośrodku Opieki Społecznej w Gdyni poświęcając wiele czasu i serca ludziom starym i samotnym.
W parafii ewangelickiej, do której należała, była przez wiele lat organistką oraz wieloletnim członkiem Rady Parafialnej.
Z pasją uprawiała ogródek w Małym Kacku, o którym mówiła, że jest jej najukochańszym miejscem na ziemi i wiele czasu poświęcała swoim wnukom. Jak widać udzielała się w wielu dziedzinach życia i z każdej z nich czerpała radość. Do końca była czynna, interesowała się sztuką, kulturą, teatrem, wydarzeniami w kraju i na świecie. 22 marca będąc u znajomej na obiedzie osunęła się z krzesła w pół słowa, potem pogotowie, szpital, diagnoza - udar mózgu. W szpitalu leżała jszcze 10 dni śpiąc lub odzyskując świadomość. Jej dusza odeszła spokojnie ostatniego dnia marca, był to pierwszy pogodny, słoneczny dzień po zimowych chłodach i nieprzyjemnych roztopach.
W kontekście jej całego życia oczywiste i zrozumiałe wydają się cytaty myśli, które przytacza w "Kronice moich dziejów do 1940";
Definicja szczęścia Thomasa Mertona: "Szczęście polega na dokładnym oznaczeniu, co w naszym życiu jest tą jedyną rzeczą naprawdę ważną i na pogodnej rezygnacji z całej reszty", a może jeszcze bardziej - Bertranda Russela, który twierdzi, że "żeby być jakoś szczęśliwym, należy ograniczyć swe potrzeby, mieć bardzo dużo różnych zainteresowań, mieć przyjazne stosunki z ludźmi i czuć się bardzo potrzebnym. Nie filozofia, lecz skuteczne działanie ratuje nas w chwilach depresji".
Dorota Kowalczyk

(źródło: gdansk.sarp.org.pl)

Udostępnij na:
Biogram dodano: 02.12.2011 | Aktualizacja: 11.09.2017, 22:18:06 | Wyświetleń od 01.01.2018 r.: 257