Izba Architektów Rzeczypospolitej Polskiej
Stowarzyszenie Architektów Polskich
Tadeusz Jacek MrówczyńskiWincenty LisowskiZenon Stanisław PawelecLeokadia Mirosława ModzelewskaAntoni Eugeniusz WięcławskiApolinary GałeckiMarek Eugeniusz AdamskiZygmunt WaschkoManfred PietzAdam NaszarkowskiAndrzej Tomasz WolffJerzy BrabanderStefania JabłońskaJerzy CzyżKonrad Bartłomiej ObrębskiSeweryn JoppTadeusz OrgelbrandHalina Zofia UrbanowskaAlfred GolnikAndrzej Sławomir PrzybyłStefan TworkowskiZbigniew KobierskiMaria Brzęcka-KoskZygmunt StępińskiWładysław RembaczJakub Leon WujekTadeusz PtaszyckiAleksander Marian Korwin-SzymanowskiEwa Maria ŚmieszekHieronim Seweryn BrodniewiczBogusław Ludwik DomaradzkiKonstanty KokozowTadeusz KonopackiBarbara CzernerAleksander NikodemowiczJoanna Ostrowska-StecMarek Stefan UciechowskiWacław EytnerEdward UsakiewiczJanusz Bolesław JaworskiRyszard ĆwiklińskiLeon KowalczykDanuta Wiesława StrachockaBronisław WiktorGerard Antoni Ciołek
In memoriam - Pamięci Architektów Polskich
Zygmunt Wojciech Skrzydlewski
Członek Stowarzyszenia Architektów Polskich

arch. Zygmunt Wojciech Skrzydlewski

* 21.07.1922, Bydgoszcz

† 19.05.1994, Warszawa

Zygmunt Wojciech Skrzydlewski - architekt.
Członek SARP O. Warszawa (od 1952).
Absolwent Wydziału Architektury Szkoły Inżynierskiej w Poznaniu (1952).

Asystent przy Katedrze Projektowania na Wydziale Architektury Szkoły Inżynierskiej w Poznaniu (1950-52). Projektant w Miastoprojekcie Poznań (1952-59). Zastępca głównego architekta województwa poznańskiego (1955-57). Zastępca dyrektora w Wojewódzkim Biurze Projektów w Łodzi (1959-60). Naczelnik wydziału w Komitecie Budownictwa, Urbanistyki i Architektury w Warszawie (1960-61). Redaktor naczelny miesięcznika Architektura (1972-75). Główny specjalista w Instytucie Kształtowania Środowiska (1977-81).

Ważniejsze prace projektowe:
- osiedle mieszkaniowe na 3000 mieszkańców w Gnieźnie (1953-54);
- gimnazjum im. M. Kasprzaka w Poznaniu (1953-54);
- osiedle mieszkaniowe w Babimoście (szcz. i realiz. plan zagosp. przestrz. 1954);
- pomnik A. Mickiewicza w Poznaniu z rozwiązaniem urb. pl. Wolności - wspólautor art. rzeźb. J. Kaliszan (1955);
- pomnik Wyzwolenia we Wrocławiu z ukształtowaniem pl. Kościuszki - współautor art. rzeźb. J. Kaliszan (1955);
- kościół parafialny w Kaliszu - współautor arch. Zieleśkiewicz (1957-58);
- osiedle mieszkaniowe na 6000 mieszkańców w Kaliszu - współautoz arch. Ludowski (1958);
- udział w szeregu konkursów SARP.

Prezes Oddziału SARP w Poznaniu (1957-59). Sekretarz Generalny SARP (1961-71, 1982-88, 1991-94). Dyrektor Zespołu Rzeczoznawców SARP (1988-1991).

Żołnierz AK, pseudonim "Józef", uczestnik Powstania Warszawskiego.

Odznaczenia m.in.: Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (1969), Złota Odznaka SARP (1958).

Pochowany na Cmentarzu Północnym Komunalnym (Wólka Węglowa) w Warszawie.

 

WSPOMNIENIE

„Tak długo człowiek żyje jak długo trwa o nim pamięć”

Każdy człowiek posiada w swojej pamięci zapisy o wydarzeniach, o ludziach, o przedmiotach, które spotkał na swojej drodze życia. Te wspomnienia w miarę upływu czasu, w miarę nawarstwiania się nowych przeżyć podlegają nieuchronnej modyfikacji.
Święty Augustyn uznaje tylko jedną sekwencję czasu, to jest teraźniejszość. Odnosząc się do kolejnych okresów upływającego czasu uznaje: teraźniejszość rzeczy przeszłych – czyli wspomnienia, teraźniejszość dzisiejszą – czyli aktualnie postrzegane rzeczy i teraźniejszość rzeczy przyszłych – czyli marzenia, dążenia, projekty.
Zygmunt Skrzydlewski jest przeze mnie widziany w teraźniejszości czasu przeszłego niezmiennie w tych naczelnych Jego cechach, rzetelności, pracowitości, bystrej inteligencji, absolutnej lojalności i nadzwyczajnego oddania SARPowi.
Zygmunt był człowiekiem czytelnie jednoznacznym. Jego energia, umiejętność organizowania sobie i innym pracy, potrzeba działania i niezwykła w tamtych czasach „kindersztuba”, były postrzegane przez wszystkich.
Niepozorna figura działała też wyróżniająco, zwłaszcza na tle zakresu obowiązków i skutków działania.
Zygmunt kochał życie. Podczas okupacji hitlerowskiej, w czasie Powstania Warszawskiego, zetknął się „twarzą w twarz” ze śmiercią. Wiedział, że każdy ma tylko jedno życie. Umiał zauważyć każdą okazję do czerpania uroków życia w pełni, ale nigdy kosztem obowiązku.
Takie wspomnienia po dziesięciu latach od śmierci Zygmunta są dla mnie potwierdzeniem tego, co wszyscy żegnający Go na zawsze mówili, pisali i odczuwali. A to wszystko znali z autopsji.
Przyjechałem z Paryża do Warszawy po kilku dniach intensywnej pracy w komisji wniosków zgłoszonych w dyskusji na Kongresie UIA. Był to lipiec 1965 roku. Na lotnisku o godzinie 22.30, powitał mnie (wówczas Prezesa SARP) – Zygmunt Skrzydlewski (Sekretarz Generalny SARP). Taki protokół Zygmunt sobie ustalił. Z lotniska pojechaliśmy do SARP na Foksal, bo było dużo pilnych spraw do załatwienia. Około północy, zdecydowaliśmy, że trzeba coś zjeść. O tej porze pozostawał niezawodny SPATiF. Podczas kolacji zwróciłem uwagę, że Zygmunt jest jakoś nietypowo markotny. Zapytałem, co się dzieje. Była to nie byle jaka sprawa. Marek Leykam, postać wyjątkowa w SARPie. Sprawa poważna. Nie do pomyślenia, aby ten kolega, architekt szczególnie twardo broniący godności architektury i architektów w dobie „agresji Socrealizmu”, postać nieomal kultowa, opuścił naszą organizację. Postanowiliśmy załatwić sprawę w trybie natychmiastowym. Udało się ! Takich wieczorów i podobnie pilnych, ważnych spraw było stale dużo.
Dziesięć lat już nie ma wśród nas Zygmunta.
Teraźniejszość rzeczy przeszłych z Nim związanych stale powraca.

„Moje maje w Kazimierzu”
Znów jest maj. Tak jak przed dziesięciu laty jestem w Kazimierzu. Są miejsca na ziemi, tu w moim kraju, które we wspomnieniach wiążą się mocno właśnie z wiosną, z majem. Takim jest Kazimierz.
rok 1955 – moje pierwsze spotkanie z Kazimierzem, otwarcie Domu Architekta
rok 1965 – po objęciu funkcji Prezesa SARP wizyta w Kazimierzu, decyzja o regeneracji Domu Architekta, śmierć Karola Sicińskiego, wspaniałego człowieka, twórcy a nie jak niektórzy nazywali odtwórcy Kazimierza; wielokrotne wizyty w Kazimierzu – konferencje, seminaria, spotkania międzynarodowe
rok 1994 – pierwszy Walny Zjazd SARP po wielu latach bez Zygmunta Skrzydlewskiego. To był dla mnie bardzo smutny Zjazd. Jak bardzo Zygmunt był „NASZ”, mówią uchwały tego Zjazdu w sprawie uczczenia Jego pamięci
rok 2004 – Maj mój osobisty, wspomnienia i refleksje. Osiemdziesiąty maj w moim życiu. Czy to możliwe ? Przecież średnia wieku mężczyzn w Polsce to 69 lat. Tu ma głos przyśpiewka górali z Tatr: byli chłopcy byli - ale się minęli, i my się miniemy po malutkiej chwili!

Pisane dla siebie w maju 2004 w Kazimierzu.                                                                                                         

Henryk B. Buszko

 

 

Źródła:

Udostępnij na:
Biogram dodano: 03.12.2011 | Aktualizacja: 19.05.2017, 00:21:37